wtorek, 3 stycznia 2017

Nie umiem podsumowań

Przepraszam, ale to nie ma nic wspólnego z fotografią.

Przed chwilą napisałam ogromne streszczenie swojego życia, ale uznałam, że jest beznadziejne. To cudownie, bo spędziłam nad nim pół nocy i bezczelnie właśnie zmarnowałam ten czas, kasując je. Ale chyba nie potrafię już pisać, tak jak nie potrafię już przywiązywać się do ludzi. I chciałabym z tego miejsca powiedzieć wam tylko tyle, byście nigdy nie marzyli o tym, by nic nie czuć - to beznadziejne. I zawsze walczcie o siebie, bądźcie "egoistyczni". Nie poświęcajcie całego swojego czasu i duszy innym ludziom, bo gdy się obudzicie, może się okazać, że zabrakło wam serca dla samych siebie. ŻYJCIE. Nie patrzcie na innych, przestańcie myśleć co o was myślą i róbcie wszystko, co może dać wam choć odrobinę szczęścia. Chyba, że to narkotyki.

Nie wiem co to ma na celu, ale chyba potrzebowałam tego. Potrzebuję po prostu znaleźć sens życia i wmawiam sobie, że gdy wyrzucę z siebie to całe gówno, będzie lepiej. 
Nie umiem już dobrze pisać, sory.
















Tato wierzę, że jesteś w lepszym miejscu. 

5 komentarzy :

  1. Umiesz nadal pisać, więc nie pierdziel że tak nie jest.
    Widzę, że chyba wyciągnęłaś dobrą lekcje z roku 2016 odnośnie ludzi, przywiązywania się do nich i ogólnie. Masz rację - trzeba myśleć egoistycznie, patrząc aby nam się zyło dobrze, bo ludzie niektórzy nie są warci przywiązywania się. Lepiej dobrze żyć i szczęśliwie, patrząc na siebie i swoje potrzeby, niż oddawać się całym soba ludziom, którzy albo potem zostawią albo to wykorzystają. Czasem Asia właśnie dobrze wyrzucić z siebie to całe gówno - czy to to rozpisując się na klawiaturze czy na kartce, bądź powiedzieć o tym osobie najbliższej.
    Życzę Ci, aby ten rok 2017 był dla Ciebie bardzo dobry, przyniósł ci masę szczęścia :)
    PS. Nie wiem co sie stało z Twoim tatą, ale jeśli zmarł - to wiem co czujesz. Powiem Ci, że mój zmarł już prawie 2 lata temu ale nadal to jest mocno odczuwalne i ten ból nie zniknie. On będzie, ale z latami zaczniemy się do niego przyzwyczajać. Oby właśnie oni, nasi ojcowie, byli w lepszym miejscu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgadzam się z Pauliną. Kochana umiesz pisac , nadszedl nowy Rok. Więcej wiary w ludzi, w siebie a wszystko się ułozy ;*

    OdpowiedzUsuń
  3. Może przydała by Ci się jakaś sesja coachingowa, coś co Cię zmotywuje do życia?

    OdpowiedzUsuń
  4. "Nie poświęcajcie całego swojego czasu i duszy innym ludziom, bo gdy się obudzicie, może się okazać, że zabrakło wam serca dla samych siebie. ŻYJCIE" - dałaś mi do myślenia. To chyba będzie moje mottto na ten rok! <3 ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. I może lepiej czasami nie podsumowywać ubiegłych lat. Czasami lepiej jest spojrzeć z nadzieję przed siebie i rozpamiętywać przeszłości;)

    OdpowiedzUsuń