poniedziałek, 11 kwietnia 2016

Alicja

Alicję obserwowałam już dosyć długo, jednak jakoś nigdy nie miałyśmy okazji razem pracować. Jest to spowodowane tym, że mieszkamy w innych miastach i nie udawało nam się dotąd zgrać. Ostatnio jednak uległo to zmianie i w końcu udało nam się spotkać. Sesja była kompletnie spontaniczna, bo organizowana na ostatnią chwilę. Postawiłyśmy na prostotę, czyli to co lubię najbardziej. W kilka kadrów wkradło się nawet trochę wiosny :).
Sama Ala spisała się fantastycznie, to jedna z tych dziewczyn, którą chciałabym mieć tu na stałe. Jest mega profesjonalna, a pozowanie ma po prostu we krwi. Jest fantastycznym przykładem tego, jako powinno zachowywać się przed obiektywem. Jest też przy tym mega sympatyczna, skromna, a zarazem przepiękna.



 

 
 
 

 

 


 Dajcie znać co myślicie o zdjęciach :)

3 komentarze :

  1. Ostatnie "wiosenne" najbardziej mi się podobają. Są takie subtelne i dziewczęce :)

    OdpowiedzUsuń